Sano Toemon: Ogrodnik

You are currently viewing Sano Toemon: Ogrodnik

Sano Toemon: Ogrodnik

W centrum parku Maruyama rośnie bardzo duża wiśnia. W pierwszym tygodniu kwietnia większość mieszkańców Kioto gromadzi się, aby nocą cieszyć się widokiem „płaczących” gałęzi ubranych w róż. Posadził ją dziadek Sano Tōemona 佐野 藤右衛門, szesnaste pokolenie linii ogrodników Sagano. Oprócz kariery projektanta krajobrazu Sano publikuje książki o japońskiej naturze, z których najnowsza to monumentalna kolekcja fotografii Sakura Taikan さくら大観 (Shikensha, 1990).

Zeszłej wiosny firma Sano wzięła udział w wymianie drzew pomiędzy Kioto a Rostockiem, wioską we wschodnich Niemczech. Mocno wierzący w ciężką pracę, był w pracy w dniu intronizacji cesarskiej, kiedy poszliśmy się z nim spotkać. (artykuł z 2011 roku)

Dzieła moich przodków zniknęły. Wiele naszych ogrodów w Kioto można było zobaczyć przed wojną, ale wraz z nadejściem nowej ery nadszedł koniec wielkich konglomeratów, Mitsui i innych. Ich ziemie zostały podzielone, a w miejscu ogrodów szybko wyrosły budynki mieszkalne.

Zmieniły się bardzo podstawowe rzeczy w sposobie tworzenia ogrodów. Projektujesz przede wszystkim tak, aby pasowało do terenu, ale musisz też zrobić coś właściwego do epoki. Musimy wziąć pod uwagę takie rzeczy jak klimatyzacja i fakt, że współcześni ludzie noszą nowoczesne, zachodnie buty.

W przeszłości do wejścia prowadziły gładkie płyty chodnikowe lub „rzucane” kamienie; nowoczesne wejściaa/podejścia są zwykle z betonu. Tam, gdzie nadal potrzebne są kamienne przestrzenie, zniknęła piękna kamienna stolarka z przeszłości.
(…) Ludzie chcą większych kamieni, aby zaoszczędzić pieniądze na frezach i łączeniach. Pionowe kamienie, które kiedyś były bardzo ważne, są symbolami buddyjskimi. Teraz, gdy religia ma marginalne znaczenie w życiu większości ludzi, nie ma standardów projektowania z kamieni. Ludzie wybierają kamienie, ponieważ uważają, że są z natury atrakcyjne, a nie „właściwe”.


Na czym polega wykształcenie ogrodnika?

Jeśli to możliwe, tradycja ustna i długa obserwacja. Dzieci ogrodników wysyłane są do dziadków, aby uczyć się od nich, podczas gdy pokolenie średnie jest zajęte pracą. Mój czteroletni wnuk już spędza czas w ogrodzie ze mną i z moim własnym ojcem, który wciąż żyje.
Kiedy osiągnie pełnoletność, będzie pracował z roślinami, które posadzono, gdy się urodził. W Japonii mieliśmy taki zwyczaj, że sialiśmy nasiona na wieść o narodzinach. Kiedy urodziła się dziewczynka, zasadzono drzewko paulowni, aby mogła mieć skrzynię tansu z drewna (tego drzewa) na swoją wyprawę (w takiej skrzyni trzymano kimono). Kiedy (ja) się urodziłem, zasiano ziarno kolejnego drzewa (sakura) w parku Maruyama.

Jak zaczynałaby osoba niespokrewniona? (z branżą, z ogrodnictwem)

Chciałbym, żeby nowicjusz oddawał się tyle przyjemności, ile tylko jest w stanie znieść, ciesząc się nocami, gdy w dzień pracując w polu w polu (w ogrodzie). W większości małych lokali z napojami w Kioto wszystkie butelki są ułożone na półkach za ladą. Nowicjuszowi radziłabym: spójrz na te butelki i zastanów się, dlaczego są tak ułożone, bo zawsze jest jakiś powód, i pij, myśląc o tym. Powiedziałabym: zastanów się nad formą kobiety, nie tylko nad kształtem jej ciała, ale nad strojem i biżuterią, które dla siebie wybiera. I jej perfumy. Kiedy możesz pojąć te rzeczy, kawałek ziemi nie jest już tak straszny.

Oczywiście jestem zwolennikiem konwencjonalnych sposobów uczenia się. Odwiedź wiele ogrodów, uważnie studiuj rzeźbę buddyjską, chłoń historię i wszelkie formy tradycyjnej kultury i czytaj, czytaj, czytaj. Ale nie zapomnij o piciu, kiedy włóczysz się po mieście.

Kiedy włóczysz się po mieście pod wpływem (sake), zdajesz sobie sprawę z wielu rzeczy w tradycyjnym budownictwie, których wcześniej nie mogłeś zobaczyć. Miały zostać odkryte przy pomocy sake.

Jakie są kamienne figury seksualne w twoim biurze?

Te? Zamówili je właściciele gorącego źródła (onsen) w Ishikawie. W miejscu, w którym znajduje się naturalny basen skalny, umieściliśmy na szczycie wodospadu duży kamień wyrzeźbiony w kształcie żeńskich organów: gorąca woda przepływa przez niego i spływa kaskadą na pionowy, granitowy fallus. W innym miejscu basenu jest więcej fallusów. Są tak dobrane, aby można było wygodnie siedzieć na mosznie, z plecami opartymi o trzonek. Te tutaj to prototypy, resztki.

Co przywiozłeś z Niemiec w zamian za zabrane ze sobą wiśnie?

Przyniosłem sto sadzonek lipy, gatunku bodaiju (lipa drobnolistna). Podobne do indyjskiego drzewa bodhi, ale są bardziej smukłe. Zasadzę je w parku pamięci. Przyjdzie kolejna setka, a może i więcej.

Wiśnie, które podarowaliśmy, posadzono w dużym parku wokół stawu z łabędziami. Będzie trochę japońskich detali, ale to nie jest ogród japoński. Myślę, że nie ma sensu projektować ogrodu japońskiego w innym kraju.

Ogrodnictwo właściwe dla danego miejsca jest centralnym punktem japońskiego krajobrazu, więc „japoński” ogród na obcej ziemi byłby żywym kłamstwem. Rzadko kiedy się sprawdzają, bo brakuje niewypowiedzianej umowy pomiędzy projektantem a widzem; zrozumienia, że jedna ze stron jest oceniana za opanowanie (użycie) symboli, których znaczenie rozumie druga.

Większość obcokrajowców lubi ogrody japońskie, ale czy potrafią je docenić?

Oczywiście. Jednak zrozumienie, na co patrzą, zajmuje trochę czasu. Aby zrozumieć kulturę danego miejsca, musisz pozostać, dopóki nie przyswoisz trzech rzeczy: hogen [dialekt], aji [smak] i matsuri [festiwale]. Naprawdę myślę, że obecnie są obcokrajowcy, którzy wiedzą więcej o japońskim architekturze krajobrazu niż Japończycy. Wśród swoich pracowników mam kilku obcokrajowców, z Belgii, Stanów Zjednoczonych, Nowej Zelandii… Zwykle zostają na około rok, aby zobaczyć pełny cykl pór roku. Pierwsze miesiące są prawie zawsze trudne, ale kiedy już oswoją się z językiem, zabieram ich na drinki i wszystko jest w porządku. Jednak zawsze muszę ich namawiać do pierwszego drinka. Wygląda na to, że obcokrajowcy nie lubią pić i wszystko jest w porządku.

Interesuje mnie praca, jaką wykonali w swoich krajach. Banałem może być stwierdzenie, że Europejczycy są bardziej akademiccy lub że Ameryka to kultura nadmiaru, ale można to zobaczyć w ich parkach i ogrodach.

Co to mówi o Japończykach w oczach obcych?

Słyszy się wiele rozmów o międzynarodowej harmonii, dzieleniu się kulturą i tak dalej, ale istnieją elementy podstawowe dla jednej kultury, które, szczerze mówiąc, są nie do przyjęcia dla ludzi innej kultury, nawet w ogrodnictwie.

Częścią mojego związku z sosną jest jej przycinanie i wyrywanie wokół szyszki, co dla mnie jest nieestetyczne, igieł. Każdy japoński ogrodnik uważa, że jest to estetyczne i korzystne dla drzewa. Kiedy Niemcy zobaczyli tę bardzo standardową japońską praktykę, wpadli w złość.

Dla nich piękno to natura pozostawiona nietknięta. Rozumiem to, chociaż wydaje mi się to w pewnym sensie nieelastyczne. Ale praca w Niemczech otworzyła mi oczy na coś ważnego. Jeśli chodzi o budowanie w środowisku, Niemcy i Amerykanie wyprzedzają Japonię. Największe wrażenie zrobiły na mnie nowe domy budowane w lasach. W Japonii deweloperzy wyburzyliby cały las przed położeniem fundamentów i wybrukowali także rzekę. Wiem, że w tych krajach część wrażliwości na środowisko naturalne jest reakcją na błędy przeszłości. Ale Japonia jest nadal dwa lub trzy pokolenia od sygnału pobudki. Po wojnie Japończycy postanowili naśladować Amerykanów i oczywiście się mylili. Skończyli z najgorszym co amerykańskie i przegapili dobre strony.

W historii Japonii były wzloty i upadki. Czy to nie jest kolejna fala?

Ha! Głupota tego pokolenia jest najgorszą falą, jaka kiedykolwiek się wydarzyła. To ogromna fala, zdolna zniszczyć wszystko.

Martwisz się, czy Twój wnuk będzie miał ogród do wybudowania?

Nie, ponieważ cokolwiek by się nie działo, Japonia jest plemieniem uprawiającym ryż. Wszystko, co myślą i robią Japończycy, wywodzi się z aktu sadzenia pędów ryżu na polu ryżowym, niezależnie od tego, czy są tego świadomi, czy nie. Zawsze będą ogrody.

Jedną z najlepszych rzeczy w Kioto było to, że wielu ogrodów było niewidocznych. W każdej machiya [charakterystyczny/radycyjny dom ] znajdowała się naka niwa [ogród na centralnym dziedzińcu], który był pielęgnowany i ceniony tak samo jak każdy inny pokój. Akry i akry zieleni w mieście, wszystkie prywatne. Machiya już zniknęła, ale nawet najbardziej odrażające nowoczesne budynki, jeśli to możliwe, pozostawiają miejsce na swego rodzaju tsubo niwa [ogród „punktowy”. Oczywiście istnieją przepisy dotyczące proporcji działek budowlanych, ale jeśli spojrzysz na sposób, w jaki deweloperzy traktują ten obowiązkowy kwadrat otwartej przestrzeni, zobaczysz, że istnieje pewne próby powrotu do początków japońskiego krajobrazu.

Czy w kształtującą się historię krajobrazu wejdą jakieś nowe cechy?